Syngenta Koronowo Challenge 2016

Za nami start w pierwszych zawodach w tym roku. Żartobliwie naszym celem był posiłek regeneracyjny po zawodach i dobra zabawa, ale poszło lepiej :-) Maraton MTB Syngenta Koronowo Challenge przeszedł do historii.

Do Koronowa ruszamy o 9:30 transportem kołowym dzięki uprzejmości Auto Serwisu na ul. Nowej 25 w Bydgoszczy. Na miejsce docieramy po 10-tej i zaczynamy szukać miejsca parkingowego dla naszej lawety :). Po zaparkowaniu udajemy się na krótki rekonesans po czym wracamy przygotować się do startu.

Na starcie ustawiamy się niemalże w samej końcówce (przecież nie będziemy szaleć). Nadeszła 11:00. Pierwsi linię startu przekraczją zawodnicy jadący na dystansie 74 km. Wystartowało 99 osób w tym 7 pań. Na start naszego dystansu (39 km) czekamy do 11:15. Do zawodów na tym dystansie zgłosiło się 490 osób, a na linii startu pojawiło się 397 zawodników (w tym 36 kobiet). Ilość zawodników wymusiła wypuszczanie na trasę w grupach po ok. 100 osób w minutowych odstępach czasowych.

Nadszedł moment startu. Ustalamy, że jedziemy ile fabryka dała (a co tam :-). Na trasę wyruszamy w trzeciej grupie prawie 4 minuty po pierwszych zawodnikach. Początek to walka o pozycję i wyprzedzanie (dopóki szeroko równo i twardo). Następnie wjeżdżamy na wąskie, wyboiste ścieżki, na których niestety tłok i częste postoje. Kolejny etap to polne drogi i trochę asfaltu (tutaj ogień). Na tym odcinku udało się minąć sporo osób. Następnie park Grabina, żwirownia i... koniec! (już?)

Na mecie jest sporo zawodników, ale jeszcze więcej walczy wciąż na trasie! Zmęczeni (ale nie wykończeni) regenerujemy siły i czekamy na dojazd reszty stawki oraz wyniki. Rozpiera nas duma, że daliśmy radę nie tylko dojechać, ale też ukończyć maraton w pierwszej połówce. Wstydu nie było :)

Nasze miejsca to:

  • Michał - 160 miejsce w generalce, 67 w kategorii M3 wynik
  • Paweł - 203 miejsce w generalce, 86 w kategorii M3 wynik

 Zdjęcia i filmy: BUDI Budzinski, taski1982, koronowo.pl, Mat-bike